Menu

Poza granicami Polski i nie tylko

Wspomnienia z Italii... dziennik badante i wlasne przemyslenia

Wiele hałasu i ... NIC

2lucia

Tak można skwitować wczorajsza " notte bianca " w Ascoli. Najpierw całe popołudnie przetaczały się burze i lało. Potem wieczór nastał pogodny więc komercja zacierała ręce.

My wyszliśmy z domu kiedy na naszym placu rozległy się dźwięki saksofonu. I to był najsympatyczniejszy punkt programu. Jeszcze nie było tłumów. Saksofonista świetny102_9809 i grający standardy od " Ave Maria" Schuberta po " Dajanę". Po nim miejsce zajęło mocne uderzenie a my poszliśmy " w miasto. Jeszcze się uśmiechałam bo była moja ulubiona uliczna orkiestra102_98132 ale było coraz tłoczniej i głośniej. Stoliki na ulicach, Włosi przy winie , sklepy otwarte i specjalne promocje dla tej nocy. I co po niektórzy dali się złapać na ten lep.

Można się było pomalować też. Czy gratis nie wiem. Na piazza del Popolo waliło z głośników tak, że normalnie zrobiło mi się tak jak w samochodzie podczas zakrętów czyli o mało nie " pojechałam do Rygi. Na piazza Roma waliły bębny Quintany. Na piazza Aringo ciut ciszej i kolejny sympatyczny akcent. Szczudlarz wcielający się w różne postacie, zwierzęta i inne parasole. Bardzo to ładnie robił poruszając się w takt muzyki. Szczególnie mrówka była doskonała ale tak źle się czułam, że jej nie uchwyciłam.

Na piazza Aringo trwa też festiwal ascolańskiej oliwki. Czyli oliwka i inne potrawy towarzyszące.  A podobno w Italii jest kryzys. Nie widać bo ceny słone a Włosi sobie nie odmawiali. 

Salon mody ślubnej na Corso VE wystawił modelki i piosenkarkę.IMG_12291V. zrobił przymiarkę do panienki w ślubnej kiecce. Billy raczej trzymał się z tyłu. Zresztą co chwilę były jakieś mini koncerty z ogłuszającą aparaturą. Mijając piazza Viola doszliśmy na plac pod słoniami, jak go nazywam a tam młodzież balowała przed barem " Złota filiżanka" bo miejsca dużo i nowo położone płyty a więc wygodnie. V. zakotwiczył tam na chwilę bo spotkał przyjaciela a ja modliłam się, żeby ten spacer się skończył. Te przelewające się tłumy widocznie mnie roztrajały bo to takie łażenie bez sensu a nic ciekawego sie nie działo. I moje modły zostały wysłuchane. Zaczęło padać a nawet grzmieć i rozgoniło tych co bez parasola i bez miejsca w barach . My byliśmy w pobliżu domu więc specjalnie nie zmokliśmy.

Dziś prasa donosi o wcześniejszym końcu corocznej " białej nocy". A w jakimś programie tv włoskiej w nocy Lech Wałęsa udzielał obszernego wywiady z którego zapamiętałam tylko to, że"  teraz tę rewolucję zrobiłby inaczej".

Czyli wiele hałasu o NIC. Grzmiało do rana i lało teraz. 

Kilka migawek takich sobie w komentarzu.

 

 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • 2lucia

    Biała noc w Ascoli....
    www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=871083752928459&id=493647250672113

  • nie-okrzesana

    Lucia Wrzuć czasem jakiś fajny przepis.

  • 2lucia

    Nie- Okrzesana. Jakoś ostatnio przestałam gotować wirtualnie. Ale postaram się. Kiedyś było przepisów dużo. Zajrzyj do archiwum bloga. Jest tam też kuchnia ze Wzgórza Czterech Wiatrów.
    A w planie mam książkę kucharska polsko- włoską. Buziaki

  • emma_b

    pewnie nie tylko mnie przymiarka V. do panny młodej wydaje się znacząca.
    a swoją drogą ciekawe, czy doczekamy się ślubu:)

  • 2lucia

    żeby był ślub trzeba zamienić status separacji na rozwiedziony. I to z obu stron. :)
    A ja wzięłam separację, żeby mnie nie kusiło po raz trzeci.
    Zawsze jakiś hamulec. Buziaki
    gazetka nr. 9 wspaniała. Uśmiałam się mimo niesmaku, po białej nocy, który mnie trzyma do nadal. Chandrę mam. Zapowiada się trzydniówka.

  • onyks01

    Coś w tym jest ; młody wrócił z nad morza i podobnie się wyraził ; że w kraju taka bieda,a nad morzem jednego wolnego pokoju nie było , wszelkie bary, kawiarnie i inne jadłodajnie pełniutkie po brzegi , to samo sklepy i inne miejsca z atrakcjami.
    Ładnie się V przymierzył , nie wiem co bardziej urocze : modelka , sukienka czy Billi na tle całości.

  • 2lucia

    No właśnie Hania... ja myślę, że kto ma to ma... a reszta no, cóż. Stawiam na Billego :) Buziaki

  • emma_b

    ślub w XXI wieku wydaje mi się raczej passe'- zwłaszcza, jeśli nie ma to być pierwszy ślub w życiu. moją uwagę sprowokował V., ale powiedzmy że come non detto:)
    bardzo się cieszę, że lubisz gazetkę i dziękuję za miłe słowa

© Poza granicami Polski i nie tylko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci